Złotoryja
POŁOŻENIE
Złotoryja leży w południowo-zachodniej części Polski. Miasto posiada dogodne położenie komunikacyjne; leży tuż przy autostradzie A4 i nieopodal planowanej autostrady A3. Jest ono oddalone od Pragi o 160 km, od Berlina o 225 km i Wiednia o 324 km.
DZIEJE MIASTA
Niewiele miast w środkowej Europie może wykazać się metryczką wskazującą osiemsetletnie posiadanie praw miejskich. Swoje powstanie oraz rozwój Złotoryja zawdzięcza zarówno dogodnemu położeniu na ważnym szlaku handlowym z Wrocławia do Lipska, jak i złotonośnym piaskom naniesionym w okolice Złotoryi przez pra - Bóbr i jego dopływy przed milionami lat.
Już na przełomie XII i XIII w. na Górze Mikołaja powstało osiedle związane z intensywną eksploatacją złota. Gorączka złota w tym rejonie trwała do XIV w., chociaż również w następnych stuleciach podejmowano próby wznowienia uzyskiwania tego kruszcu. Wszystkie nazwy miasta - łacińskie (np. Aurum), niemieckie (Goldbert) oraz obecne, nawiązują do tradycji pozyskiwania złota.
Na książęcym zamku w pobliskiej Rokitnicy Henryk I Brodaty oraz Jadwiga, późniejsza katolicka święta, nadali osadzie Aurum magdeburskie prawa miejskie. Stało się to w roku 1211, a więc wcześniej niż, np. w przypadku Legnicy, Wrocławia, Drezna. W XV wieku miasto otoczono murami obronnymi, wzniesiono ratusz i szkołę. Rozwijały się liczne rzemiosła, np. browarnictwo i sukiennictwo.
W epoce renesansu miasto ponownie uzyskało europejski rozgłos; tym razem dzięki Gimnazjum Łacińskiemu, które za rektoratu Valentina Trozendorfa osiągnęło poziom uzasadniający rozważania o możliwości uczynienia ze Złotoryi ośrodka uniwersyteckiego. Tu pobierali nauki uczniowie z Niemiec, Siedmiogrodu, Czech - np. Wallenstein, z Polski - np. późniejszy kanclerz koronny Maciej Pstrokoński i Erazm Glinczner, autor pierwszego traktatu pedagogicznego napisanego w jęzuku polskim.
W chwili wybuchu II wojny Złotoryja liczyła 7860 mieszkańców, w roku 1946 - 4613 mieszkańców, w 1999 - niemal 18 tysięcy na 11,5 km2 powierzchni.
Obszar Gór Kaczawskich od stuleci należał do znanych regionów górniczych. Skomplikowana budowa geologiczna, a także występowanie na powierzchni różnowiekowych kompleksów skał, sprzyjały poszukiwaniom geologicznym. Od dawna w tej części Sudetów eksploatowano rudy miedzi, żelaza, baryt, surowce, a przede wszystkim złoto.
Poszukiwanie kruszców złota było dla Złotoryi - stolicy polskiego złota, położonej na Pogórzu Kaczawskim, najważniejszym czynnikiem miastotwórczym. Podobnie jak legendarny Dziki Zachód był magnesem dla poszukiwaczy złota i to dzięki nim powstało wówczas wiele nowych osad, tak i tutaj, do Złotoryi ciągnęli swego czasu wszyscy dla których magia złotego kruszcu była sposobem na życie.
W okolicach Złotoryi złotonośne osady występują w dwóch okręgach.
Pierwszy obejmuje wschodnią część miasta oraz rejon Kopacza i Kozowa. Obecność złota stwierdzono tu w polodowcowych żwirach zalegających na Górze Mikołaja, a także w warstwach piasków na lewym brzegu Kaczawy oraz na wysoczyźnie - na południe od doliny rzeki. Eksploatacje ułatwiała nieznaczna głębokość, na której zalegała blisko jednometrowej grubości warstwa osadów wzbogaconych w złoto.
Drugi obszar złotonośny występuje na południowy zachód od Złotoryi i obejmuje swym zasięgiem okolice Jerzmanic, Sępowa i Nowej Ziemi. Przecina go droga ze Złotoryi do Świerzawy.
Do złotonośnych piasków dostawano się poprzez kopanie głębokich rowów o średnicy 2-3 metrów, które w dolnej części kończyły się komorami eksploatacyjnymi, nachylonymi zgodnie z przebiegiem warstwy. Urobek wyciągano na powierzchnię, gdzie poddawano go przesiewaniu i przemywaniu.
Piaski złotonośne odsłaniają się na zboczu doliny Kaczawy w dolnych partiach żwirowni, obok przejazdu kolejowego przy drodze Złotoryja-Legnica. W ich skład wchodzą otoczaki mlecznego kwarcu oraz skał pochodzących z okolic, przez które płynęły trzeciorzędowe wody. Są tu okruchy piaskowców, granitów, bazaltów, łupków i ryolitów. Spotyka się w nich także dużą ilość minerałów, jak: cyrkony, rutyle, epidoty, korundy (szafiry i rubiny), topazy, chryzoberyle, granaty, spinele i inne. Złoto występuje w formie drobnych drucików, łuseczek i gałązek (0,12-0,75mm). Ma ono ciemno-złocisto-żółtą barwę, o lekkim czerwonym odcieniu. Do rzadkości należą samorodki wielkości ziarna grochu. średnia koncentracja złota w hałdach Złotoryi i Lwówka Śląskiego wynosi 0,15-0,2 grama na tonę. Pierwotnie osady te miały prawdopodobnie około 2 gramów złota na tonę, a miejscami nawet do 15 gramów !
Do dzisiaj w Kaczawskich można znaleźć złoto.
Przejeżdżając dolina Kaczawy nie trudno zauważyć, pochyloną postać we flanelowej koszuli i filcowym kapeluszu z charakterystyczną miską. Woda Kaczawy niesie i wypłukuje drobiny złota. Kaczawscy płukacze ostrzegają: to wciąga, ale zaraz szybko dodają, że choć raz w życiu trzeba tego spróbować!
Dzisiaj złoto, dzięki Polskiemu Bractwu Kopaczy Złota i organizowanym przez Bractwo zawodom w płukaniu złota jest głównym produktem promocji Kaczawskich.
Złotoryja, góra świętego Mikołaja
Długość trasy: 100 m.
Jak dojść: Turyści niezmotoryzowani powinni kierować się w stronę cmentarza ulicą Cmentarną, następnie skręcamy w ul. B. Chrobrego, schodzimy w dół przy byłej Fabryce Obuwia, do rzeki Kaczawy u podnóża Góry świętego Mikołaja znajduje się Kopalnia Złota Aurelia.
Turyści zmotoryzowani, drogą na Chojnów, wjazd od ul. Chojnowskiej, droga w lewo /przy Hurtowni obuwia/, następnie droga w prawo wzdłuż ogrodzenia cmentarnego i ogródków do końca drogi.
Trochę historii: Obszar Pogórza Kaczawskiego od stuleci należał do znanych regionów górniczych. Skomplikowana budowa geologiczna, a także występowanie na powierzchni różnowiekowych kompleksów skał sprzyjały poszukiwaniom geologicznym. Od dawna w tej części Sudetów eksploatowano rudy miedzi, żelaza, baryt, surowce skalne, a przede wszystkim złoto.
Poszukiwanie kruszców było dla Złotoryi - stolicy polskiego złota, położonej na Pogórzu Kaczawskim, najważniejszym czynnikiem miastotwórczym. Dlatego też na zamku w pobliskiej Rokitnicy, Książe Henryk Brodaty nadał osadzie Aurum magdeburskie prawa miejskie. Był to pierwszy udokumentowany przypadek w Polsce a stało się to w roku 1211 a więc wcześniej niż np. w przypadku Legnicy, Wrocławia czy Drezna. Ustrój prawny Złotoryi stał się wzorem dla wielu nowolokowanych osad w XIII wieku. Niewiele miast w Europie środkowej może poszczycić się posiadaniem od niemal 800 lat praw miejskich. Pierwsze nazwy Złotoryi związane były ze złotem; Aureus Mont, Aurum, Aurimontium, Goldberg.
Tereny te od dawna słynęły z pokładów złotonośnych eksploatowanych na szerszą skalę już od XI wieku. Powstało tu wiele kopalni i szybów. Jedne z bardziej znanych kopalni to Golden Schlag, Golden Rad, Fuchs Winkel, Zum Reisicht, Siben Buten i Auf der Hube.
Podobnie jak legendarny dziki Zachód był magnesem dla poszukiwaczy złota i to dzięki niemu powstało wówczas wiele nowych osad, tak i tutaj do Złotoryi ciągnęli swego czasu wszyscy dla których magia złotego kruszcu była sposobem na życie. Potraficie sobie wyobrazić, odważnych mężczyzn w filcowych kapeluszach i towarzyszące im piękne kobiety, którzy całe swoje zdolności i majątki poświęcali złotej gorączce ? To był prawdziwy i realny dziki zachód w Kaczawskim wydaniu.
Gorączka złota opanowała również współczesnych nam poszukiwaczy złota, przygód i dobrej zabawy przybywających w Kaczawskie. Do końca moich dni będę pamiętał pierwszą miskę i pierwsze drobiny złota wypłukane w okolicach Organ Wielisławskich. Wszyscy którzy czytając te słowa już widzą góry złota póki co niech zapoznają się z technikami płukania i wydobywania tego kruszcu (np. na stronach Polskiego Bractwa Kopaczy Złota oraz Polskiego Centrum Płukania Złota).
Dziś płukanie złota to głównie forma rekreacji, pozyskuje się je z rzeki płucząc żwir specjalnymi miskami. Przy okazji warto zwiedzić jedyną udostępnioną dla ruchu turystycznego pozostałość po górnictwie złota na terenie Złotoryi - Kopalnię Złota Aurelia.
Górnictwo złota w okolicach Złotoryi rozwinęło się głównie na złożach osadowych - aluwialnych. Wydobycie takie prowadzono w piaskach złotonośnych, odsłaniających się na zboczu doliny Kaczawy. Do tych pokładów dostawano się poprzez kopanie głębokich rowów o średnicy 2 - 3 metrów, które w dolnej części kończyły się komorami eksploatacyjnymi. Urobek wyciągano na powierzchnię gdzie poddawano go przesiewaniu i przemywaniu. Średnia koncentracja w hałdach złota wynosi obecnie ok. 0,15 - 0,2 grama na tonę. Pierwotnie osady te miały prawdopodobnie około 2 a miejscami nawet do 15 gramów złota na tonę.
Ale nie tylko ze skał okruchowych pozyskiwano złoto. W dolinie Kaczawy eksploatowano również żyły okruszcowane złotem w obrębie twardych skał takich jak diabazy, ryolity czy łupki. Przykładem eksploatacji w skale diabazowej jest Kopalnia Złota "Aurelia" pod górą Świętego Mikołaja. Dzieje tej kopalni giną w mrokach historii. Wiadomo, że jeden z jej szybów wykuto około roku 1660. Kopalnia kryje jeszcze wiele tajemnic, z niewiadomych przyczyn część chodników została zasypana przez wycofujące się z tych terenów wojska niemieckie. Być może zasypane chodniki kryją w sobie bogate zasoby złota, niezmierzone skarby lub ważne dokumenty. Te i inne tajemnice próbują odkryć eksploratorzy, jednak na rozwiązanie tych zagadek musimy jeszcze poczekać. W 1997 roku odkryto jeden z tajemniczych szybów zasypanych przez Niemców po II wojnie światowej, od imienia odkrywcy zwany szybem "Karola". Jest jeszcze nieudostępniony do zwiedzania, gdyż nadal trwają tam prace eksploratorskie i zabezpieczające. Szyb "Karola" ma wysokość 27 m. Znajdują się w nim liczne boczne korytarze, jeszcze nie spenetrowane i niezbadane.
Dodatkową atrakcją Kopalni są licznie występujące tu duchy. Zwiedzający często mogą zaobserwować dziwne zjawiska występujące tutaj, np. niezwykłe odgłosy. Grozy dodaje legenda o tajemniczej śmierci i przekleństwie mnicha. Często turyści wychodząc z kopalni są przekonani, że weszli w kontakt z duchem. My nie zaprzeczamy ani nie potwierdzamy, mamy nadzieję, że w najbliższym czasie będą mogli się sami państwo o tym przekonać.
Trasa turystyczna w Kopalni - długość ok. 100 m, korytarz wykuty został w twardej skale diabazowej pochodzenia wulkanicznego. Na ścianach znajdują się ciekawe nacieki, od głównego chodnika odchodzą liczne boczne chodniki oraz szyb wentylacyjny zamieszkały przez nietoperze.
Informacje o trasie - temperatura w podziemiach wynosi ok. + 8 C jest to temperatura stała. Wskazane w okresie letnim zabranie ciepłych okryć. Inne niedogodności - niskie, wąskie korytarze, duża wilgotność, oświetlenie z agregatu prądotwórczego. Obiekt niedostępny dla osób niepełnosprawnych. Zwiedzanie tylko w kaskach ochronnych. Pod samą Kopalnią znajduje się parking zarówno dla samochodów osobowych jak i autokarów.
Opłata - bilet ulgowy - 2.50, normalny - 3,-, grupy zorganizowane /minimum 10 osób/ 2.50 od osoby, wycieczki szkolne - 2,- zł.
Czynne - rozpoczęcie sezonu planowane od maja /2002/, wskazane wcześniejsze telefoniczne uzgodnienie - tel. +48, 76 87 83 374 Złotoryjski Ośrodek Kultury i Rekreacji, czynny pon. - pt. 8:00 - 15:00.
Kopalnia czynna w piątki, soboty i niedziele.