Łemkowie
Wycieczka Łemkowie i Beskid Niski



Dzień czwarty (04-05-2002):
Rano jedziemy do Krynicy na mszę w cerkwi prawosławnej. Zostaliśmy zaproszeni przez pana 
Piotra Trochanowskiego, poetę łemkowskiego,  który  prowadzi chór cerkiewny. 
Idąc ulicą cmentarną schodzimy najpierw w dół, a potem ukazuje się nam niesamowita 
bryła nowej cerkwi. Na mszę dochodzimy trochę spóźnieni, ale i tak robi na nas niesamowite 
wrażenie. Możemy podziwiać bogatą obrzędowość i liturgię oraz ikonostas, śpiew chóru, 
prawdziwie mistyczną atmosferę. Dziś właśnie, 4 maja jest Wielka Sobota w kościele prawosławnym.

Po mszy udaje nam się zobaczyć z panem Piotrem Trochanowskim. Wszyscy siadamy na słonecznej 
łące i chwilę rozmawiamy o sytuacji Łemków, o nauce języka łemkowskiego w szkołach i 
oczywiście o poezji pana Piotra ...
Niestety nie możemy zajmować mu zbyt  dużo czasu w Święto,  pozostaje nam więc  jeszcze 
mnóstwo pytań, które może  kiedyś przy okazji będzie można zadać.

Dzisiaj zaplanowaliśmy dzień odpoczynku - zwiedzamy Krynicę - uzdrowisko o ponad 
200 - letniej historii, malowniczo położone.

W Krynicy leczeni są kuracjusze ze  schorzeniami przewodu pokarmowego , wątroby, 
dróg żółciowych i trzustki , nerek i dróg moczowych, z chorobami układu krążenia oraz 
nerwicami wegetatywnymi.
Należy wspomnieć o tym , że szereg schorzeń leczonych jest w Krynicy kuracją pitną " u źródła " , 
gdzie do dyspozycji kuracjuszy według zleceń lekarza ordynującego dostępnych
jest 8 wód leczniczych . 

Zwiedziliśmy  Muzeum Nikifora, ze wzruszeniem oglądając jego skrzyneczkę z farbami, 
mnóstwo ciekawych zdjęć, no i oczywiście prace Mistrza.

Po południu jedziemy oglądać cerkwie w okolicy Krynicy. 
Pierwsza, którą odwiedzamy to cerkiew pod wezwaniem Św. Jakuba Młodszego w Powroźniku. 
Powstała w 1604 roku, a najstarsze malowidła znajdują się w obecnej zakrystii i 
pochodzą z 1637 roku.
Rewelacją jest dla nas cerkiew w Wojkowej, której nie ma nawet w przewodnikach. Cerkiew 
stoi na pięknym zboczu, wśród starych drzew. 
Pogodę mamy piękną, popołudniowe słońce, ciepły wiatr -  to wszystko powoduje, że nie chce 
nam się stąd odjeżdżać.
Niezastąpiony R. Brykowski  w książce "Łemkowska drewniana architektura cerkiewna" tak pisze 
o Wojkowej: cerkiew p.w. ŚŚ Kosmy i Damiana, powstała w 1790 roku, trójdzielna, hełm wieży 
i zwieńczenia na nawą baniaste. Obecnie kościół katolicki.
W Tyliczu też cerkiew p.w. ŚŚ Kosmy i Damiana, jest drewniana, ma bardzo oryginalną, masywną 
sylwetkę i ogromny barokowy hełm na wieży, a nad prezbiterium i nawą małe makowice. Ikonostas 
z I połowy XVII wieku, niestety nie mogliśmy zwiedzić wnętrza, a znamienne dla tej cerkwi są 
piękne malowidła i motywy roślinne. Przy cerkwi cmentarz z grobami więźniów Thalerhofu.
Fotografujemy się przy bardzo starej lipie, usiłujemy ją objąć ... dopiero siedmiu osobom to 
się udaje.
Potem zatrzymujemy się przy cerkwi w Mochnaczce - to nasza ostatnia łemkowska cerkiew - oglądamy 
kompletny ikonostas i Mojżesza z rogami. 

Żegnamy Mochnaczkę i wraz z nią całą Łemkowszczyznę i wracamy do Szymbarku na 
pyszny obiad i wieczorne, ostatnie już, niestety, ognisko.


Są w końcu zdjęcia z czwartego dnia. Niestety z braku czasu musiałem posłużyć się programowym ułatwiaczem do tworzenia galerii zdjęć. Dokumentacja fotograficzna dnia czwartego
dostępna jest TU.

Do menu wycieczki >>>

Pomóżcie głodnym dzieciakom. Za każde kliknięcie płacą sponsorzy, nie Wy. Dzięki. - Konrad.