Wycieczka Łemkowie i Beskid Niski



cmentarze wojenne

Cmentarze wojenne

Coraz rzadziej możemy odczytać nazwiska poległych na mogiłach .... 


Gdy kończyły się wielkie wojny, pozostawały po nich cmentarze. Żołnierze 
różnych armii leżą zgodnie obok siebie. Po cóż ginęli? Za ojczyznę?  
Oby te ojczyzny o nich pamiętały... 


                                Do nas pokój przyszedł prędzej niż do Was
Zatrzymajcie się tu na chwilę, może 
jest wśród nas ten, kogo kochaliście
                                 Śmierć żołnierska jest święta
                                 i wszelki nakaz nienawiści maże.
                                 Czy bratem był, czy też wrogiem,
                                 Niech nikt nie pamięta, jednaką 
                                 cześć i miłość winniśmy im w darze
Nie znaliśmy życia drugiego człowieka, 
teraz śmierć nas połączyła


Gdy czytamy  inskrypcje cmentarne, te proste, wzruszające teksty - o pokoju, 
przyjaźni, coraz nam smutniej, szkoda, że nie przeżyli swojego życia w pokoju, 
polegli przecież w większości młodzi chłopcy - połączyła ich śmierć, pogodziła ... dopiero...

I tak jest zawsze ...

Przestrogi na cmentarzach z I wojny nie pomogły aby nie wybuchła następna 
straszliwa wojna.

I znów groby i znów napisy .... wróg z wrogiem teraz przyjaciółmi.

Wszystkie cmentarze, które zwiedziliśmy znajdują się na terenie Galicji Zachodniej.
Dalej na wschód - okręgi wojskowe Galicja Środkowa i Wschodnia nie doczekały 
się upamiętnienia poległych. 
Po odejściu frontu w Galicji zachodniej pomyślano by trwale i godnie upamiętnić 
poległych, także poległych przeciwników - bodaj po raz ostatni ten element rycerskiego 
etosu na taką skalę miał tu miejsce. Nie znamy powodów dlaczego akurat tutaj, w Galicji 
Zachodniej podjęto akcję wznoszenia cmentarzy - w innych okręgach wojskowych ofiar 
było tak samo dużo.
Budowę cmentarzy prowadził Oddział Grobownictwa Wojennego Galicji. Teren podzielono 
na 11 okręgów cmentarnych.
Powstało 401 cmentarzy.
Łączna akcja oczyszczania pobojowisk objęła 61.000 poległych, ekshumowano 42.800 poległych i przeniesiono na budowane cmentarze. Prowadzono identyfikację zwłok, ta żmudna praca pozwoliła na ewidencję poległych. Na czele każdego z okręgów cmentarnych stał oficer z wykształceniem inżynierskim lub artystycznym. Oto tylko podstawowe materiały, które zużyto: 18.900 ton kamienia, 11 600 ton żwiru i betonu, prawie 6 000 ton piasku 10 000 ton żeliwa, 5555 ton żelaza, 1200 ton gwoździ i klamer, 400 ton blachy, 85 ton farb olejnych. Sprowadzano sadzonki, nasiona - tysiące sztuk. Dla zmagazynowania olbrzymich ilości materiałów urządzono specjalne składy na kolejowym dworcu w Tarnowie, który pełnił funkcję stacji przeładunkowej i rozdzielczej dla wszystkich okręgów. Z oddziałami współpracowali cieśle - jeńcy rosyjscy, Włosi jako dobrzy kamieniarze, artyści, ogrodnicy, leśnicy i geodeci. To niespotykane przedsięwzięcie nie zostało w pełni zrealizowane z powodu rozpadu monarchii austro-węgierskiej. Niemniej, to co zdołano wykonać imponuje kompozycją krajobrazową, stylem, kształtem artystycznym, wreszcie nastrojem. Na ogół cmentarze lokowano w miejscach eksponowanych, na zboczach, lub wierzchołkach wzniesień. Cmentarze, dziś już zarosły drzewami, ale często widać wieżyczki, lub duży krzyż. Na skrzyżowaniu dróżek umieszczano drogowskazy - słupy zwieńczone żelaznym krzyżem maltańskim. W kompozycji cmentarzy można wyróżnić kilka stałych elementów: - akcent centralny - duży drewniany lub kamienny - krzyż lub postument - reprezentacyjne wejście - brama ze zwieńczeniem - ogrodzenie - mur, parkan, kamienne balustrady - Krzyże nagrobne - na ogół żeliwne, rzadziej drewniane. Kształt krzyża lub steli dostosowane do wyznania poległego zołnierza Zwiedzaliśmy cmentarze okręgu żmigrodzkiego. Kierownikiem okręgu żmigrodzkiego był Dusan Jurkovic, wybitny słowacki architekt (1868 - 1947). Tworzył w stylu zwanym jako starosłowiański - nadając obiektom kształty grodów, wieżyc i gontyn.Zaprojektował na terenie tego okręgu 31 cmentarzy(najpiękniejsze - na Przełęczy Małastowskiej, Beskidku i na Rotundzie), 6 zachowało się w dobrym stanie, reszta ginie na naszych oczach. Nie płaczcie, że leżymy tak z dala od ludzi, A burze już nam nieraz we znaki się dały Wszak słońce co dzień rano tu nas wcześniej budzi I wcześniej okrywa purpurą swej chwały Napis z bardzo zniszczonego cmentarza na Rotundzie Wszystkie dane z książki - Roman Frodyma - "Galicyjskie cmentarze wojenne"


Do menu wycieczki >>>

Pomóżcie głodnym dzieciakom. Za każde kliknięcie płacą sponsorzy, nie Wy. Dzięki. - Konrad.